Friday, January 8, 2010

Apeluje o poparcie dla posla Wassermanna i Kempy aby zostali w Komisji Hazardowej.

Apeluje o poparcie dla posla Wassermanna i Kempy aby zostali w Komisji Hazardowej.




Jako Polak Polski patryjota z USA ( Polonia to 20 milionow Polakow ) byly przewodniczacy ZMW apeluje o poparcie dla posla Wassermanna i Kempy aby zostali w Komisji Hazardowej.
PO i Donald Tusk blokuje prawde przed Polska I Polakami.
Apeluje do PSL rolnikow i mlodziezy ze srodowiska naszej Polskiej Wsi. Po czyjej jestesmy stronie Polski czy innych czynnikow decydujacych teraz?
Alex Lech Bajan Washington DC
Reflekcje po przesłuchaniu przed sejomową komisją "hazardową" (2009-12-30)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: pos. Zbigniew Wasserman
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=19702
Komisja "hazardowa" zamienia się w farsę (2009-12-29)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: pos. Zbigniew Wasserman
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=19687
Prace komisji śledczej ds. afery hazardowej (2009-12-28)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: pos. Zbigniew Wassermann
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=19682
Mizerne efekty pracy komisji śledczej ds. "hazardu" (2009-12-16)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: pos. Zbigniew Wassermann
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=19441

Wassermann: Rozbijanie układu idzie opornie
- To jest próba rozbicia potężnego muru, a negatywny skutek może być po stronie tych, którzy ścigają. Niebezpieczeństwo tego układu polega na tym, że tworzy drugi świat w Polsce, świat Ministerstwa Finansów przy grillach, które wydaje zwolnienia z podatków właśnie w takich okolicznościach. To trudne do rozbicia, bo formalnie nie istnieje - powiedział Zbigniew Wasserman koordynator ds. służb specjalnych w "Poranku Radia TOK FM".


Dorota Gawryluk: Dzisiaj w prasie pełno pułkownika Lesiaka. Kiedy PiS odtajni akta inwigilacji prawicy, szafę pułkownika Lesiaka, żeby wreszcie pokazać Polakom co w niej było?

Zbigniew Wasserman: Myślę, że ten moment się z oczywistych powodów przesunął. To polega na tym, że jest szansa, aby pokazać, kto był mocodawcą Lesiaka, kto nadzorując go albo zlecał, albo godził się na to co on robił. Interes wymiaru sprawiedliwości nakazuje, aby w takim układzie nie upubliczniać materiału dowodowego, albowiem to może zagrażać prawidłowemu tokowi śledztwa. Drugim ważnym powodem jest to, że ujawniono szereg dodatkowych materiałów. To są materiały, którymi nie dysponowała prokuratura i sąd. Te materiały są analizowane i sprawdzana jest ich przydatność do tego śledztwa. To jest powód opóźnienia.

Dorota Gawryluk: Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówi, że będzie namawiał szefa ABW, aby wydał zgodę na ujawnienie całości akt, w których zawarte są dokumenty z tak zwanej szafy Janusza Lesiaka. Czy minister sprawiedliwości musi namawiać szefa ABW do tego?

Zbigniew Wasserman: Myślę, że nie. To jest sytuacja, w której minister nadzorujący szefa ABW będzie mógł bez namawiania to zrobić. To są ważne przesłanki, tutaj emocje muszą ustąpić interesowi śledztwa. To jest ważne dla wyjaśnienia tej sprawy.

Dorota Gawryluk: Czy dzisiaj możemy powiedzieć, kiedy to odtajnienie akt nastąpi?

Zbigniew Wasserman: To jest ryzykowne. To jest kwestia kilkunastu tygodni, może kilku miesięcy. Robi się wszystko, żeby ta czynność nastąpiło jak najszybciej.

Dorota Gawryluk: Pan widział co w tej szafie jest? Wdział pan te akta?

Zbigniew Wasserman: Odpowiem tak, że nawet gdybym widział to nie powiedziałbym.

Dorota Gawryluk: Pytam, dlatego, że pułkownik Lesiak wszędzie mówi, że tak naprawdę nie inwigilował Jarosława Kaczyńskiego, ani jego partii politycznych. A wczoraj prezydent Lech Kaczyński powiedział, że tak naprawdę ta inwigilacja prawicy na początku lat dziewięćdziesiątych to była największa afera III RP. Co wynika z pana oglądu materiałów?

Zbigniew Wasserman: Zdecydowanie potwierdzam to, co mówi pan prezydent Kaczyński. Rozumiem też motywację takiego przedstawiania sprawy przez pana Lesiaka. Przecież on ma ponieść odpowiedzialność karną. On się po prostu broni, a broniąc się korzysta z obowiązującego prawa karnego, które mu przysługuje, że może kłamać. Tak należy oceniać te wypowiedzi.

Dorota Gawryluk: Czy to prawda, że PiS boi się ujawnienia tych akt? Dlatego, że są tam materiały kompromitujące polityków PiS?

Zbigniew Wasserman: Czy ten kto chce zmienić Polskę, czy ten, kto wydal wojnę najgroźniejszym układom, przestępcom, powinien się takich rzeczy bać? Wydaje mi się, że nie. Jest to kolejny element łaty, którą się chce przypisać PiS. Ta sytuacja jest wykorzystywana do kapani, która, co muszę stwierdzić z przykrością, nieustannie trwa. Co by nie zrobiło PiS to nie należy się spodziewać w mediach oceny, że jest to dobre.

Dorota Gawryluk: Wczoraj "Rzeczpospolita" o tym napisała, a czy dzisiaj pan może z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że nie ma w tych materiałach nic, co by kompromitowało polityków prawicy? Że w tych materiałach nie ma nic o powiązaniach polityków prawicy z aferami FOZ, Art-Bi?

Zbigniew Wasserman: Z całą odpowiedzialnością powiem, że nie mogę dyskutować na nieodtajnionym materiale i ubolewam, że w niektórych wypowiedziach, także dziennikarskich używa się tych informacji, które na dzień dzisiejszy są informacjami tajnymi. Jakby zapomina się o tym, że obowiązuje kodeks karny, że obowiązuje ustawa. To brak szacunku dla prawa, dla standardów obowiązujących w demokratycznym państwie. My na pewno to ujawnimy bez żadnych skrótów, w całości. Podałem przyczyny, dla których teraz to nie następuje.

Dorota Gawryluk: Roman Giertych i Andrzej Lepper chcą komisji śledczej do zbadania inwigilacji partii politycznych. Czy pana zdaniem to jest dobry pomysł?

Zbigniew Wasserman: Myślę, że to nie jest pomysł całkowicie pozbawiony racji, ale on jest źle ulokowany w czasie i trzeba się zastanowić, bo służby są trudną materią. Przywołuję się tutaj do doświadczeń z komisji Orlenu i komisji do spraw służb specjalnych. To są instytucje ogromnie trudne do sprawdzania, kontrolowania. Nasza inicjatywa, komisja prawdy i sprawiedliwości mogłaby w swoim składzie zawierać profesjonalistów, ludzi wiedzących jak prowadzić postępowania karne. Tu potrzeba dużej specjalizacji. W moim przekonaniu, żeby się z tą materią uporać potrzebna jest instytucja mająca dalej idące kompetencje, większe możliwości niż komisja śledcza. Nad tym tematem na pewno trzeba się zastanowić, dlatego, że przez kilkanaście lat było bardzo dużo rażących wpadek, politycznie motywowanych ze strony służb. Kiedy Modrzejewski był zatrzymany, a komisja Orlenu działa, to w trakcie przesłuchiwania Leszka Millera funkcjonariusze UOP prowadzili czynności służbowe. To była ewidentna demonstracja siły ze strony tych służb. A więc jest co sprawdzać, ale być może nie teraz i być może nie w takiej formule.

Dorota Gawryluk: A czy służby specjalne teraz inwigilują Samoobronę?

Zbigniew Wasserman: To jest przesłanka do tego, żeby osiągnąć dwa cele. Po pierwsze politycznie zaistnieć poprzez afirmację potrzeby utworzenia komisji, po drugie ani pan przewodniczący Lepper, ani przewodniczący Giertych nie ukrywają, że chętnie mieliby swoich ludzi w służbach specjalnych i w resortach siłowych.

Dorota Gawryluk: I co pan na to?

Zbigniew Wasserman: Myślę, że można o tym rozmawiać z szefem partii, można próbować rozważać kiedy by to nastąpiło, ale przecież umowa koalicyjna została zawarta i jej warunki są jasne. PiS ich nie zmieniło. Oceniam takie zachowanie jako niecierpliwość. Ja apeluję o spokój, w Polsce jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, bardzo dużo trzeba zrobić w samych służbach, powtarzam instytucji niezwykle trudnej do nadzorowania. To nie jest jeszcze czas ani na tą komisję, ani na wejście przedstawicieli tych instytucji do gremiów kierowniczych służb.

Dorota Gawryluk: Ale to dlatego, że nie ma pan zaufania do ludzi Samoobrony i LPR?

Zbigniew Wasserman: Nie, dlatego, że reguły gry zostały jasno określone i nie ma powodu ich zmieniać.

Dorota Gawryluk: Andrzej Lepper jest przekonany, że służby specjalne inwigilują Samoobronę, choć premier zaprzecza. On nie wierzy, że tak nie jest, ponieważ służby nie zostały oczyszczone i są tam różne układy. Jest pan koordynatorem służb specjalnych, czy widzi pan układy w służbach specjalnych?

Zbigniew Wasserman: Może nie będę mówił o tym co widzę wewnątrz, bo o tym publicznie nie mogę dyskutować. Ale powiem co widziałem na zewnątrz, widziałem przesłanki jakimi posługiwali się panowie Lepper i Giertych, kiedy mówili, że służby inwigilują ich partię, albo podejmują działania opresyjne. Natomiast na przykład sprawdzanie wśród członków partii czy podpisywali listy wyborcze to rutynowa czynność. Jeżeli mamy do czynienia z kilku tysiącami przypadków, to trzeba przeprowadzić selekcję, żeby te kilkaset osób niepotrzebnie nie wzywać. Pan Lepper mówił o przypadku, którego sobie nie wyobrażam, że funkcjonariusz ABW wyciąga legitymację i mówi, że namawia do wyjścia z partii Samoobrona i przejścia do innej. Myślę, że taki funkcjonariusz by nie przeszedł przez badania psychologiczne, a każdy z kandydatów takie badania przechodzi. Te przesłanki pokazują, że to jest bardziej warstwa propagandowa niż realna potrzeba.

Dorota Gawryluk: Czyli nie ma żadnych układów, zostały one rozbite.

Zbigniew Wasserman: To już powiedziała pani redaktor. Ja powiedziałem, że na temat tego, co jest widoczne z pozycji mojej funkcji nie mówię, tylko robię.

Dorota Gawryluk: Czyli w tym momencie pan rozbija?

Zbigniew Wasserman: Tak, to mogę potwierdzić.

Dorota Gawryluk: To idzie opornie, czy też dobrze?

Zbigniew Wasserman: Idzie bardzo opornie, ale to trudna materia. Myślę, że ostatni przykład ministerstwa finansów pokazuje z czym w istocie mamy do czynienia. Proszę zobaczyć jak dobrze sprawdza się moja wersja sprawozdania odnośnie zatrzymania Modrzejewskiego. Prokuratura zatrzymała się na poziomie ministra Siemiątkowskiego, mam nadzieje, że to nie koniec, że dopełni to jeszcze o minister Piwnik i premiera Millera. To tylko jeden z przykładów pokazujących jak wiele jest jeszcze do zrobienia.

Dorota Gawryluk: Opór wynika z tego, że układ jest jakoś powiązany ze światem nie związanym ze służbami? Z czego wynika ten opór? Przecież państwo mają władzę, wydaje się, że nie ma przeszkód, a okazuje się, że są.

Zbigniew Wasserman: Ponosimy pewną konsekwencję zaszłości wieloletnich. Tak naprawdę zawsze się mówiło, że służby należały do kogoś. Ale przecież nikt nie powie, że służby należały do PiS, bo nie było nawet kiedy. Rzeczywiście istnieje pewien konglomerat personalny oficerów służb. Nad różnego rodzaju interesami trzeba zapanować. Te rzeczy trzeba bardzo dokładnie zbadać. My przecież mamy do czynienia ze zjawiskami w wymiarze sprawiedliwości, których można się bać. Mówię tu ze strony świadków, którzy mają zeznawać przeciwko gangsterom, ale też od strony funkcjonariuszy, którzy są narażeni na niebezpieczeństwo. Proszę mi wierzyć, że to nie jest przesada. To jest próba rozbicia potężnego muru, który często się wali na tego, który atakuje i często negatywny skutek jest po stronie tych, którzy mają ścigać. Groźny układ, układ pomieszany, czasami też politycznie, ale jego niebezpieczeństwo polega na tym, że to jest takie poplątanie, które tworzy drugi świat w Polsce, świat wymiaru sprawiedliwości przy ogniskach i przy grillach, świat wydziałów Ministerstwa Finansów, które wydaje zwolnienia z podatków właśnie w takich okolicznościach. To jest świat sądu, który też patologicznie działa. To jest trudne do rozbicia, bo formalnie nie istnieje i na tym polega niebezpieczeństwo.

Dorota Gawryluk: Wiele osób zwolniono ze służb po objęciu przez pana funkcji ministra koordynatora?

Zbigniew Wasserman: Ja myślę, że nikt z takich, którzy byliby przydatni nie. To są ludzie, którzy byli nie udolni, którzy w większości musza ponieść odpowiedzialność za naruszenie prawa czy dyscypliny o charakterze więcej niż kosmetycznym.

Dorota Gawryluk: Czy dużo było takich osób, jak płk. Lesiak, bo ja się zastanawiam, jak to się stało, że został negatywnie zweryfikowany, człowiek, który pracował w SB, który aktywnie zajmował się rozbijaniem KOR-u. Czy gdy pan przyszedł, było dużo takich osób?

Zbigniew Wasserman: mogę powiedzieć, że jest ich dzisiaj coraz mniej, ale nadal jest ich być może za dużo.

Friday, January 1, 2010

Emigrant, Polish Arabian Stallion at Furioso born in Poland must see to all my friends in Washington DC

Emigrant, Polish Arabian Stallion at Furioso born in Poland must see to all my friends in Washington DC

Potop Poland

Potop Poland

Zapomniana historia. Zdeptana pamięć.

Zapomniana historia. Zdeptana pamięć. 1/3
Reportaż o największej organizacji podziemnej na Pomorzu "Gryfie Pomorskim" oraz o zniszczeniu pomnika jego dowódcy por. Dambka.

GRYF POMORSKI - Powrót do wolności cz.1/3

part1




part 2

Sunday, December 27, 2009

US American Soldiers travel to Poland for pilgrimage to Jasna Gora

US American Soldiers travel to Poland for pilgrimage to Jasna Gora







Illinois Soldiers travel to Poland for pilgrimage
By Army Staff Sgt. Stephanie McCurry
Illinois National Guard




Eight Illinois National Guard troops lead the group of about 300 into Czestochowa during the Polish pilgrimage. The Illinois guardsmen walked along with Polish and German Soldiers for the annual pilgrimage from Warsaw to Czestochowa in August. (Photo courtesy of Illinois National Guard)
download hi-res photo
SPRINGFIELD, Ill., (8/31/09) -- Imagine walking from Peoria to Aurora. In August, eight Illinois National Guard members did just that, except in a foreign country, Poland.

Six Soldiers and two Airmen walked 137 miles, beginning in Warsaw and ending in Czestochowa, in 10 days for the annual Polish pilgrimage. They walked with a group of about 300 people that included Polish, German and Slovakian Soldiers.

Every year, thousands of Catholics from around the world go to Poland to participate in the ceremonial walk to Jasna Gora monastery in Czestochowa, the site of the revered Black Madonna icon.

Their journey began with an early morning mass at the field cathedral of the Polish Army. Every day, the group attended Mass regardless of their various faiths and beliefs.

During the 12-hour walk each day, they were treated with prayers, songs and sermons in German, Polish, Italian and English broadcasted through large speakers carried by participants.

Local residents provided pilgrimage participants with food, refreshments and encouragement along the route. Every night, the Illinois Guardsmen slept in tents provided by the Polish Armed Forces.

“I was told numerous times by Polish Soldiers that they got a kick out of the fact that the German Soldiers and American Soldiers were communicating to each other through their Polish translators,” said Sgt. David Sworobowicz.

Local farmers stood along the route and handed out their fruit and vegetables to everyone walking in the pilgrimage. The cities also worked together to offer soups and bread for lunch everyday. The other breaks they had throughout the day were at numerous churches.

“The civilians’ generosity along the way is unmatched,” said 2nd Lt. Veronica Kool, of Springfield, Illinois Army National Guard. “All along the route, the Polish stood waiting outside their homes offering whatever food they had to give.”

“The religious experience gained from this exercise is above and beyond rewarding,” said Sworobowicz. “I can only hope to do it again sometime.”

The trip ended at Jasna Gora monastery in Czestochowa with the military pilgrimage walking the last half mile or so through thousands of supportive spectators that waved, shook their hands, gave hugs and took pictures of the group.

“It is not every day that you get to travel overseas for a friendly noncombative operation,” said 1st Lt. Jeremy Dugena. “From the arrival in Poland, the Polish Army were incredible hosts making sure we had everything we needed.”

Illinois Guardsmen participated in the pilgrimage to commemorate the 1655 Polish victory over Sweden and to build a stronger relationship with the Polish.

The National Guard sponsored State Partnership Program (SPP) between the Illinois National Guard and Republic of Poland was established in 1993.

The SPP links National Guard states and territories with their partner countries to foster mutual interests and establishing long-term relationships across all levels of society.
Through the SPP, Illinois Army and Air National Guard service members have participated in annual, joint training exchanges with military forces of the republic of Poland.

“Their professionalism and maturity are what I desire in every group of Guardsmen who come to Poland,” said Maj. James Fisher, the bilateral affairs officer for the U.S. Embassy in Warsaw. “They promoted the State Partnership Program with flying colors and are model diplomats of our country.”
POLAND AGAIN REFUSED
VISA WAIVER STATUS


Washington, D.C. (PMN)—The following letter was sent on October 17, 2008, by Frank Spula, President of the Polish American Congress (PAC), to Senator John McCain and Senator Barack Obama:



"As you may know, today a ceremony took place in the White House Rose Garden, during which President Bush announced that seven countries - Czech Republic, Slovakia, Hungary, Latvia, Lithuania, Estonia and South Korea – met the requirements to join the Visa Waiver Program.



"Poland was not included as one of the favored nations.



"I am certain that you are well aware of the great significance the inclusion of Poland in the Visa Waiver Program would have to one of this country’s most steadfast allies.



"However, Poland is still yet to be included as, according to the most recent statistics, the refusal rate in Poland is three points too high.



"There is no need to reiterate all of the facts that show how Poland has been for years one of the most reliable and consistent allies of the United States in many arenas, as well as the fact that Poland not only does not pose any kind of terrorist threat, but has done a lot to combat this international menace. I am certain that you already know all of those arguments.



"However, I would like to emphasize another, perhaps less known aspect of the situation, namely the great loss of good will today’s continued exclusion means to many people of Poland towards the United States of America.



"I have been repeatedly hearing how feelings of excitement and support towards our great country have been over the course of the last two years turning into those of disappointment and bitterness.



"Furthermore, and more worrisome, I have been hearing that many members of the 10 million strong Polish American Community (Polonia) are starting to hold similar feelings.



"In these turbulent times, the United States has to cultivate and cherish its relationships with most faithful allies. Poland is definitely among those nations. It is time, in fact it is now much past due, to show Poland that its support and contributions are valued by the United States, and not with sweet words, but with concrete actions.



"As the President of the Polish American Congress, one of the oldest-and the largest-Polish ethnic organization in the United States, I urge you, either as the next president of our great nation or on the Senate floor, to do what the previous administration has been promising Poland and Polonia for years but have never delivered – make sure that Poland joins the privileged ranks of the visa free travel as soon as possible."



A similar letter was sent to President George W. Bush, who has been promising the visa waiver for Polish citizens for years, but, despite praising Poland as an ally, has not delivered on the promise.



Obama has said that he would invite Poland to join the Visa Waiver Program. A campaign release stated, "Today’s visa regime with Poland reflects neither the current strategic relationship nor the close historic bond between our peoples … In particular, this means expanding the program to countries, like Poland, that have demonstrated a capacity and willingness to cooperate with the U.S. in achieving counterterrorism goals."



McCain has been silent on the subject during his campaign for the presidency and reportedly agrees with the current Bush policy on visa waivers.




Hundreds of US soldiers join Polish pilgrimage
By VANESSA GERA – 17 hours ago

WARSAW, Poland (AP) — Hundreds of soldiers in camouflage set off Tuesday on a 10-day march to Poland's holiest Roman Catholic shrine — among them five Americans hoping to deepen ties with an ally.

Five members of the Illinois National Guard traveled to Poland to make the 180-mile (290-kilometer) trek on foot — alongside Poles, Germans and other Europeans — from Warsaw to Czestochowa, site of the revered Black Madonna icon.

Though the 300-year-old pilgrimage has deep religious and patriotic resonance in mainly Catholic Poland, the main purpose of the U.S. contingent, a tradition that has started in recent years, is to show solidarity with Poland — an ally in Iraq and Afghanistan — and other nations.

It's a chance "to come together and share a little bit, and hopefully develop closer bonds with foreign militaries in a non-combat type setting," said Master Sgt. Roman Waldron, 37, from Springfield, Illinois.

Before embarking on the pilgrimage, the pilgrims attended an early morning Mass at the Field Cathedral of the Polish Army, where a priest blessed them with holy water. They were also told to set a moral example and refrain from drinking or smoking during the march.

The Black Madonna — which legend says was painted by St. Luke — was brought to the Jasna Gora monastery in Czestochowa in 1384.

Many miracles have been attributed to the painting, including a 1655 siege during which 70 monks and 180 supporters held off nearly 4,000 soldiers from the Protestant Swedish army and inspired Poles to rise up and throw out the invaders.

Sgt. 1st Class Evan Young, from Rock Island, Illinois, believes the pilgrimage is going to be even more meaningful than he had first imagined.

"Originally when I was given the opportunity I thought it would be kind of a neat way to see Poland, but then I started doing research on the Black Madonna and the siege and I thought it's part of a much bigger thing," said Young, a 45-year-old who grew up Episcopalian.

"It's pretty neat to be taking part in this, and help improve relations with Poland and other countries that are here," he said.

Only one of the five American soldiers is a Catholic. They will sleep in eight-man tents set up along the route by the Polish army.

The soldiers were trailed by thousands of students and other pilgrims in Warsaw, and will eventually join up with thousands more expected to converge on Czestochowa next week, ahead of the August 15 Catholic holy day marking the Assumption of Mary.

Warsaw Archbishop Kazimierz Nycz walked briefly with the group Tuesday.

"This builds brotherhood among soldiers from different countries," he said.

Friday, December 25, 2009

Zakazane Piosenki 2 tak odbydujemy Polske od gor do morza i Polskie Stocznie

Zakazane Piosenki 2 tak odbydujemy Polske od gor do morza i Polskie Stocznie





Gdzie są kwiaty z tamtych lat?

US$ 65 billion claim against Poland. from the radical so called Israeli

Singer stated on April 19, 1996 that if Poland does not satisfy Jewish claims, it will be "publicly attacked and humiliated".
What? By sending Jerry Seinfeld out on tour to tell Polish jokes?

I think Poland can survive this Zionist onslaught.

ON February 27, 2007, twenty leaders of Jewish restitution groups will convene in Warsaw, to advance their US$ 65 billion claim against Poland. Israel Singer, the general secretary of the World Jewish Congress, will be there. Jerzy Robert Nowak, a Polish professor of history, writes today in one of the independent papers that Singer's participation is an "extraordinary scandal" absent from most of the mediaSinger stated on April 19, 1996 that if Poland does not satisfy Jewish claims, it will be "publicly attacked and humiliated". A Polish publicist, Stanislaw Michalkiewicz has called Singer's declaration a "declaration of war against Poland



I only hope Poland has the balls to throw the extortionists out.